STRZELBA - SD_AR

Przejdź do treści

Menu główne:

STRZELBA

ARCHIWUM
STRZELBA
Strzelanie ze strzelby pump-action jest proste i intuicyjne. Jedna ręka trzyma, dociska broń do ramienia i naciska spust, druga trzyma i przeładowuje. Prostsze może być tylko strzelanie ze strzelby tradycyjnej – dwururki horyzontalnej lub boka (nadlufki). I właśnie ta prostota powoduje olbrzymią popularność pompek. Każdy, kto nie wypuści po strzale broni z rąk może się nią skutecznie posługiwać. Musi tylko skierować wylot lufy mniej więcej w kierunku celu i nacisnąć cyngiel.
Ze strzelby można wystrzelić prawie wszystko. Pociski drewniane, gumowe, proszkowe, śrut o bardzo różnej średnicy, loftki, pociski ołowiane (od tulejek do ołowianych monolitów), różne skomplikowane i ubrzechwione wynalazki, itd... Jedne latają lepiej, drugie gorzej, ale w zasadzie wszystkie spełniają zdefiniowane oczekiwania. I tu docieramy do podstawowego zagadnienia – definicji oczekiwań.
Do czego służy strzelba?
Odpowiedź jest rzeczowa: strzelba służy do wszystkiego. Jedynym kryterium skuteczności jest to, co do niej włożymy... i czy to, co włożyliśmy poradzi sobie z założonym celem.
Wielokrotnie spotykamy się z gorącymi, pełnymi emocji dyskusjami na temat przewagi np. lufy 20” nad 18”. Jej oszałamiającym wpływie na celność podczas zawodów i podobnych rywalizacji towarzyskich. Super, myślę, że kolejne trzy piwa w dyskusji rzeczoną celność znakomicie zwiększą. Jeśli nie strzelamy trapu, skeetu, nie polujemy na gęsi, słonki i zające, to długość lufy ma dla nas tylko znaczenie warunkujące ilość naboi w magazynku rurowym (z ewentualną przedłużką) i wygodę przenoszenia broni. Pojęcie celności w strzelbie jest generalnie dość umowne.
Należy brać uwagę długość lufy, zwężenie (ewentualne czoki), odległość i oczywiście amunicję (zarówno naważkę, jak i średnicę śrutu). Gęsiarki mają lufy długie – 36” i raczej mało praktyczne do zastosowań taktycznych typu otwieranie drzwi i czyszczenie pomieszczeń. Skupienie śrutu na małej odległości wybije dość sporą dziurę w celu, tylko po co. Magia strzelby pump-action, szczególnie urzekająca w filmach, polega na użyciu loftek. Zamiast brenek, spieków, śrutu, czy gumy, mamy do dyspozycji 8 lub 9 pocisków ołowianych o średnicy odpowiednio 9 i 8 mm. Czyli: z pistoletu musielibyśmy strzelać 8–9 razy i jeszcze męczyć się i starać się trafić. Strzelba rozwiązuje problem celności statystycznie i za pierwszym razem... Ważne jest tylko, żeby strzelać we właściwą stronę... To dotyczy praktycznego użycia strzelby w realnych sytuacjach krytycznych. Nie piszę w tym momencie o strzelcach wieloboju myśliwskiego, którym należy się wielki szacunek za wymagane umiejętności i doświadczenie.
Zawody dynamiczne lub praktyczne stanowią umowną namiastkę sytuacji niby realnych. I fajnie. Jest w nich trochę zręczności, gimnastyki i sporo buchalterii przy liczeniu celów i amunicji. W tej sytuacji warto myśleć o właściwej konfiguracji broni. Warto pomyśleć i pokombinować. Warto też zwrócić uwagę na lufę gwintowaną tzw. slug. Znacznie poszerza ona możliwości zastosowania strzelby, chociaż z oczywistych powodów jest w Polsce mało popularna. Strzelanie dobrze dobranym pociskiem ołowianym kalibru 12 ga z pełnego gwintu jest zaskakująco celne, skuteczne i dostarcza bardzo wielu wrażeń...
Michał Maryniak ARSENAŁ 133
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego